• Wpisów:24
  • Średnio co: 29 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 10:37
  • Licznik odwiedzin:2 894 / 744 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

#24

A na drugie śniadanie jogurt, jabłko i cynamon.

Wczoraj na kolacje miałam omlet z bananem i masłem orzechowym. Nie polecam, nie da się tego jeść.

Wiele razy "próbowałam" przejść na dietę. Ale zawsze wmawiałam sobie, "Ej, dobrze wyglądasz, nie jest tak źle". Już wiem, że nie można tak sobie wmawiać. Muszę ćwiczyć swoją silną wolę i bardziej się zorganizować.

Plan dnia to podstawa. Musze sobie tak wszystko poukładać aby nie mieć czasu na fantazjowanie. Ostatnio cały czas się łapie na tym, że zaprzątam swoją głowę nie rzeczywistymi myślami. Takimi które wiem ,że nigdy się nie spełnią.
 

 

#23

No muszę się pochwalić. Dietę zaczęłam od dzisiaj.

Podwieczorek :




Szklanka maślanki naturalnej
pół banana
2 łyżeczki pietruszki poszatkowanej
2 łyżeczki otrębów żytnich

Wszystko w mikserze. Muszę się przyzwyczaić do tych smaków ale polecam
 

 

#22

No słuchajcie, pomocy, potrzebuje jadłopisu na tydzień. Od jutra.

5 posiłków dziennie.

Pójdę i zrobię zakupy. Dania proste i składniki nie drogie. Muszę oszczędzać na wakacje.

Wiem, że nie powinnam pić takich rzeczy ale to takie dobre.


  • awatar drinkence: @bby look what u done now: no włąsnie, jajka, kurczak odpadają tak samo jak mąka pszenna i mięso wieprzowe. Mam uczulenie. Ale znalazłam fajna grupę na facebooku: Bądź FIT - dieta, ćwiczenia, wsparcie, porady, motywacje, metamorfozy. Polecam
  • awatar bby look what u done now: Arbuz , winogrona , maliny , szparagi , warzywa na patelnie , filet z kurczaka lub indyka , mleko sojowe , jaja , pomidory , sałata , lepiej rob zakupy co 2/dni bo jak nagle po tygodniu wpadniesz do sklepu to nakupisz dużo tego czego nie możesz jeść
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

#21

Ćwiczę ... i powiem jedno - nie wiedziałam, że w takich miejscach można mieć zakwasy. Umieram.

Jest upał a ja jeżdżę rowerem do pracy. Brawo ja.

Szukam kalendarza... przyda się do zapisywania moich myśli.
 

 

#20

Miałam wesele, straciłam głos.

Od czwartku balet. Poniosło mnie z "kolegą", dobrze, że byliśmy na tyle pijani, że do niczego nie doszło.

Chociaż, jakaś chcica mnie męczy.

A, na wesele poszłam sama. Koniec alkoholu i innych używek. Czas doprowadzić się do porządku.
 

 

#19

Jestem nowoczesną singielką. Nie samotna i spragniona. Tylko nowoczesna.
Dużo chętnych ale wybieram wolność.
Tak sobie wmawiam i tak jest.

 

 

#18

Majóweczka, majóweczka i już po.

Przystępuję do diety. Musze jeść regularnie posiłki... jest 9 a ja piję dopiero kawę. Dam radę!

Na majówkę pojechałam do rodziców, odwiedziłam znajomych.

Ale powiem wam, że mam tam takiego znajomego, jest starszy prawie o 10 lat, znamy się całe życie i zawsze coś do nas siebie ciągnie. Za każdym razem, nic zobowiązującego ale zawsze do siebie wracamy. Nie chcę aby coś z tego wyszło, ale nigdy nic nie wiadomo.

Poza tym dotarło do mnie, że przez moje chamstwo i za dużą szczerość nie mam zbyt wielu znajomych. Jestem aspołeczna, wiem o tym. Czasami jest mi smutno, że jak kogoś potrzebowałam tutaj, gdzie aktualnie mieszkam nie miałam nikogo. Tzn mam przyjaciółkę, której bym oddała wszystko ale chyba mnie rozumiecie.
Co raz więcej osób mówi mi,że jestem zbyt szczera. Fakt, staje się coraz odważniejsza, ale po co mam kogoś udawać i zatajać istotne fakty. Jak coś mi nie pasuje to mówię o tym wprost.

Ja się nie zmienię, nie powinnam.


  • awatar drinkence: @Minimalizacja: no właśnie, nie da się wszystkim dogodzić...
  • awatar Minimalizacja: Ja taka własnie jestem... zbyt szczera, a zauważyłam, że chociaż wszyscy na około trąbią o szczerości, to mało kto jest w stanie ją zaakceptować. Dlatego ograniczyłam swoje znajomości i zacisnęłam krąg znajomych do grupy w której nie muszę udawać i kłamać. Jestem też mega lojalna, za co zdarza mi się oberwać. Masz rację. Nie zmieniaj się i nie naginaj pod kogoś. Lepiej otaczać sie mniejszym i sprawdzonym gronem, niż mnóstwem osób, które nam nie pasują.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

#17

Dzięki!

Tak, 5 posiłków dziennie przyswajam od dwóch tygodni. Nie zawsze się udaje.

Kupiłam piłkę, hula hop ( z wypustkami) i skakankę. Niestety kiedyś miałam skręcone kolano i nie mogę zacząć od razu biegać. Stopniowo...

Muszę nauczyć się rano wstawać, i przygotowywać jakieś posiłki do pracy i może poranny jogging czy jak to się tam nazywa. Ale to później.

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że wzięłam na siebie zbyt dużo obowiązków i ostatnio jestem cały czas w biegu.

Ale godzinkę na ćwiczenia będę musiała przeznaczyć. A teraz majówka. Chyba odwiedzę rodziców.

Uwielbiam piątki, o 7 rano mam angielski. Dzisiaj nasz lektor przyniósł rękawice bokserskie i nauczył nas kilku ruchów. Lubię te lekcje. Może dlatego,że jest nas tylko 3.

Dobra, a teraz macie pomysły na szybki posiłek? I pomysł jak bezboleśnie wstawać chociaż o 5 rano!



Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

#16

Wróciłam.

Tyle się działo, tyle mam planów.
Chorowałam, w tamtym tygodniu miałam w końcu zabieg.

Musze o siebie zadbać.
Dieta, więcej ruchu.
Macie jakieś sprawdzone sposoby? Żywieniowe i wysiłkowe?
  • awatar Alternatywa ♠: Polecam bieganie :) Kiedyś był to dla mnie koszmar, teraz robię to z przyjemnością :)
  • awatar Salute, new me is comin ♛: Długo Cię nie było z tego co widzę, ale fajnie, że jesteś. Mamy - zmiana nawyków żywieniowych - 5 posiłków dziennie, zdrowe jedzenie, a nie żadne diety, z ćwiczeń najpierw siłowe a potem cardio, szybciej spalamy wtedy tłuszczyk. Powodzenia, cudne ciało na zdjęciu. <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

#15

Wróciłam do rzeczywistości po moim długim urlopie.
We wtorek wróciłam z Anglii, ciężki tydzień.

Mamy nowy rok, nowe postanowienia. Jaka będę? Jeszcze lepsza. Bardziej szczera i stanowcza, miła dla tych co zasłużyliby na to.
Ten Rok, będzie Rokiem Kasi. Skupie się w nim wyłącznie na sobie i swoich potrzebach.

Szczęśliwego!
 

 

#14

Działam politycznie, czas zmienić Polskę. Startowałam do parlamentu, na razie na próbę, bez żadnej kampanii. Nie wiem czy w kolejnych będę brała udział, jeżeli będę startować do tylko do lokalnych władz.

Dzisiaj na spotkaniu partyjnym mamy szkolenie na temat broni. Nauka teorii i praktyki.

A poza tym dzisiaj są urodziny moich przyjaciółek- bliźniaczek. Jakiś drobiazg mam, nie mam pieniędzy, wszystko odkładam na wyjazd.

Pan K. odezwał się, wyczułam, że chce mnie zaprosić na Bal inżynierski. Jak dobrze mieć szkołę w weekendy!
  • awatar Waleczny grubasek: Ja się w ogóle nie znam na polityce XD
  • awatar Bezpośrednio: Ja się trzymam od polityki z dala, niemniej jednak życzę powodzenia! A urodzinowe drobiazgi od serca są najlepsze :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

#13

Mam urlop, mam bilet !

Jeszcze kilka spraw i w końcu będę mogła odpocząć!
 

 

#12

Huhu mamy wtorek, on się nie odzywa, ja też nie- nie mam czasu ani ochoty.

Dwoje najważniejszych mi osób w życiu spędzają święta za granicą. Sylwester bez nich to nie to samo. Zmieniam urlop i lecę do nich, mam nadzieje, że wszystko przebiegnie zgodnie z planem.

 

 

#11

Jestem, nie znikłam.

Za dużo pracy i lenistwa, zaczęłam oglądać koreańskie drama. I łapie mnie choroba.

Pan K. był w niedziele, nie mam ochoty się z nim spotykać. Siedzimy tylko u mnie, nic więcej. A ja szybko się nudzę.
No właśnie, tylko u mnie.. Wiem ,że mieszka z babcią. A jego mama gdzie indziej. Nic mi nie mówi o sobie, jak go pytam o coś to zawsze tak przekręci, że zostawiam to w spokoju.
Ehh wzięło mnie na wspomnienia. Kiedyś jak wkraczałam w swoją pełnoletność spotykałam się z pewnym obcokrajowcem, który długo mieszka w Polsce. Jak poszłam na studia już był moim chłopakiem. Ale oczywiście ja, niedojrzała i według niego "aspołeczna" nie nadawałam się do związku. Mimo iż ja go zakończyłam. Nie żałuje. Chciał abym podporządkowała się mu całkowicie, o niee kolego, zapomnij. Nie dam się rządzić. Nikt nie powinien dawać się rządzić.

Pan K.,pan K.,pan K. - oj nudzisz mi się, nudzisz.



 

 

#10

I koniec z morzem. J. pracuje w sobotę. Niestety. Pan Szef zażyczył sobie aby pracowali również w soboty do świąt.

Jak widać nie tylko ja mam Super Szefa.
Pracować, pracować - jak maszynki. 2 grudnia, gdzie moja wypłata?

Zaoszczędzę przez ten nieudany wyjazd i coś sobie zamówię z www.cocolita.pl. Używał ktoś palet do konturowania z MAKEUP REVOLUTION?


 

 

#9

Ludzkość dąży do zagłady. Nie szanuje się żadna płeć,a
ludzie maja tendencje wsadzania wszystkich do jednego worka. Za dużo sobie pozwalają. Noż kurwa brak słów.
15 starają się być hot 30 i co z tego? Nie mogę się doczekać zobaczyć je jak już będą mieć te 30.



Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

#8

Właśnie dowiedziałam się, że na święta nie będzie obiecanego wolnego. Miało być 2 tygodnie, a wyszło, iż w wigilię pracuję.
Cudownie.

Coraz dziwniejsze rzeczy się tu dzieją. Ja jeszcze wytrzymam, nie jest mi tak źle. Ale chłopacy... to tylko kwestia czasu.

Nie narzekam, a przynajmniej się staram nie narzekać. Mam lepszy humor, zawsze uśmiechnięta. Ludzi pytają jak ja to robię ... więc jest sposób NIE NARZEKAĆ!
 

 

#7

Weekend weekend i już po. Poniedziałek i piątek to dla mnie taki sam dzień, to przez te moje studia zaoczne.

W piątek nocował u mnie Pan K. - to nie jest to, określę to jako tymczasowe zaspokojenie nie których moich potrzeb. Potrzebuję mężczyznę nie chłopaka. Mężczyznę, który gdzieś mnie zaprosi a nie będzie do mnie "wpadał" z piwem. Takiego, który ma jakieś perspektywy na przyszłość, jakieś plany, cokolwiek.

W sobotę wyszłam z grupą na miasto, ale było ciasno i przenieśliśmy się na domówkę. Taka domówka,że w niedziele zamiast na 11 na zajęcia poszłam na 16.

A wczoraj nocowałam u przyjaciółki, oglądałyśmy film "Bezwstydny Mortdecai", uwielbiam Johnnego Depp'a.

Taki to weekend szkolny. W następny jadę nad morze, tak po prostu oderwać się od rzeczywistości.

Może znacie jakiś tani nocleg ?
  • awatar Ballantines95: Również uwielbiam johnego depp'a <3 ale tego filmu nie oglądałam :) jutro nadrobie :)... Dzięki, pozdrawiam.
  • awatar Laurinchen: Weekendy mijają zdecydowanie zbyt szybko... Morze... Fajnie, sama chętnie bym uciekła w takie oderwanie od wszystkiego :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

#6

Właśnie obejrzałam wywiad Witolda Gadowskiego z polskim muzułmaninem, bojownikiem Dżihadu.
Młody mężczyzna po praniu mózgu.
Jakiś czas temu z ciekawości zaczęłam czytać Koran. Bo mówienie, że jest się przeciwko i nie popiera się tego wszystkiego nie wystarcza. Chcę mieć jakieś podłoże. Jestem wierzącą katoliczką dlatego Koran jest dla mnie taką komedią, czarną komedią.
Najsmutniejsze jest to,że ludzie wolą siedzieć cicho w swoich 4 kątach i udawać, że nic złego się nie dzieje.

  • awatar drinkence: @Mi ki <3: To smutne, bo ciszą wyraża się akceptacje. Po co bronić swojego jak można ujść w cień i udawać, że to nic złego.
  • awatar Mi ki <3: milczenie czasem jest złotem ..ludzie widzą ale nic nie mówią nie chcą żeby to nieszczęście dotchło także ich osobiście tak wiele osób zgineło przez ich wiarę ..straszna surowa religia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

#5

Pokłóciłam się w poniedziałek z moją siostrą. Do dzisiaj nie rozmawiamy ze sobą. Moje zdanie się nie zmieni, niech nauczy się kultury i szacunku. Gówniara za dużo sobie pozwala.

Dostałam propozycję pisania felietonów lub wypowiadania się przed kamerą. Krótkie reportaże na portal, który założył mój znajomy. Nie wiem czy mi się chce, i tak mam mało czasu dla siebie.
Poza tym zaczęłam oglądać nowy serial "The office". Moje uzależnienie, seriale.

Może znacie jakiś fajny?


 

 
Podobno moją największą wadą jest brak serca i nieumiejętność okazywania uczuć, przynajmniej tych których inni ode mnie oczekują.
No cóż... ja uważam to za zaletę.

Szkoda, że Pan K. o tym jeszcze nie wie. Przyjechał dzisiaj po mnie do pracy. Z różami.
Wiem, że źle robię. Lubię spędzać z nim czas. Albo lubiłam, pomału już mi przechodzi ta fascynacja.
Nie wiem jak długo pociągnę, chyba za szybko mu to mówić, mogę go zranić, a tego nie chcę. Muszę się sama zdecydować.

Chcę poznawać, próbować - a nie wiązać się do końca życia.


  • awatar drinkence: @Mi ki <3: No właśnie, dlaczego z góry jest zakładane ,że jak się z kimś spotykam to tak ma być do końca. Ja chcę próbować, poznawać a nie wiązać się do końca życia.
  • awatar Mi ki <3: Szczególnie mocno go zranisz jak nie powiesz mu tego teraz tylko później ..i bedzie go dłużej bolało . Zresztą miej do niego poszanowanie jak do człowiek a i nie trać jego czasu na Ciebie skoro uważasz że nie jesteś jego drugą połówką ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

#3

Pracuję w branży IT. W branży w której nigdy się nie widziałam, ale mój los tak chciał, że realizuję się akurat w niej.
Mój programista z którym prowadzę projekt postanowił chodzić do pracy na 12. Więc swój wolny czas spędzam na przeglądaniu wspaniałego pingera.
Jestem załamana, po przeczytaniu 100 wpisu, załamuje się jeszcze bardziej. Dziewczyny.. ( żadnego mężczyzny nie odnalazłam) nie popadajcie ze skrajności w skrajność. Każda z was jest piękna na swój sposób, a "3 tygodniowe głodówki" was tylko oszpecą.
Mężczyzna, złamane serce to nie jest powód do zamykania się na wszystko.
Uwierzcie w siebie i w swoje piękno.

"Jeśli rzeczy małe nie będą cieszyły, to i duże nigdy nie ucieszą" - Anna Przybylska

  • awatar Ballantines95: Dobrze powiedziane :) kochajmy siebie za to jakie jesteśmy!!! :*
  • awatar drinkence: @Pearlita: To smutne, że jeszcze wzajemnie się w tym wspierają.
  • awatar Pearlita: Niestety na Pingerze jest bardzo niewielka świadomość racjonalnego odchudzania :( Na innych stronach internetowych przedstawia się to lepiej.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

#2

odkąd pamiętam, byłam jedyną dziewczyną w towarzystwie. Zawsze lepiej dogadywałam się z chłopakami. To pewnie dlatego wyróżniam się charakterem z spośród innych dziewczyn.
Mam dwie koleżanki, które śmiało mogę nazwać swoimi przyjaciółkami. Jednakże, lepiej dla obydwu stron jak o wszystkim się nie wie.

Jestem młoda, próbowałam i próbować będę wielu rzeczy. Niczego nie żałuję. Czy to źle o mnie świadczy? Chyba nie.

Młodość polega na tym aby nie żałować. Podobno.

A jak u was ? Jest coś o czym chcielibyście zapomnieć?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 

#1

Cześć!

Na początek trochę o mnie.

Mam 22 lata i nie określoną liczbę marzeń. Pół roku temu, zanim skończyłam studia zaczęłam pracować. Tak naprawdę bez wakacji, to trochę smutne. Ledwo skończyłam swoją przygodę ze studiami dziennymi a już wstąpiłam w tzw. dorosłość.
Życie prywatne? A co to znaczy... na drugim roku zaczęłam studiować dodatkowo zaocznie. Zaangażowałam się politycznie. Moje potrzeby poszły w odstawkę. Niczego nie żałuje. Nauczyłam się żyć sama. Zamieszkałam poza domem rodzinnym, za którym tęsknię i tylko jak mam jakiś dzień wolny wracam do niego.

Blog - pinger. Po co? Może szukam jakiś rad, wsparcia, zrozumienia. Takiego, którego czasem mi brak. Będę tutaj dzielić się swoimi przemyśleniami, przygodami - swoim życiem.

Pozdrawiam.